BIO

Ines WędrówkaGdybym miała określić siebie przy pomocy jednego zdania, zacytowałabym słowa Viktora Hugo z powieści „Katedra Marii Panny w Paryżu”: „Z ojca ja sokoła, z sokolicy matki”. Jestem kobietą, podróżniczką i pisarką. Odkąd sięgam pamięcią jestem w podróży lub ją planuję. Całość mojego życia podporządkowana jest pasjom, których nie jest w stanie wytłumić nawet praca w korporacji.  W ostatnich latach udało mi się postawić stopę na trzech kontynentach, odwiedzając przy tym ponad dwadzieścia krajów. Ciężar plecaka oraz wypadki, których doświadczałam podczas moich wojaży, niemal posadziły mnie na wózku inwalidzkim. Moje ciało wygrało jednak swoją bitwę o przetrwanie, a zamiłowanie do obcowania z nieznanymi mi kulturami zawsze były silniejsze od strachu przed konsekwencjami podróżniczego życia.

Pokonałam tysiące kilometrów autostopem, autobusami oraz pociągami. Spędziłam ponad dwanaście godzin w samolocie aby poczuć zapach Ameryki. Stołowałam się na targowiskach i piłam piwo w najbardziej obskurnych barach na świecie. Przez przypadek wynajęłam pokój w meksykańskim burdelu, myśląc że to zwykły hotel i niewiele brakowało abym połamała kręgosłup uderzając o dno Oceanu Spokojnego podczas kąpieli. Awanturniczy tryb życia sprawił, że niejednokrotnie zajrzałam śmierci głęboko w oczy, przeżyłam milion podróżniczych kaców i przynajmniej dwa załamania nerwowe. Jednak to nie wszystko. Taki żywot dał mi także szanse na to aby skosztować smaku mango zerwanego z drzewa, melonów ogrzanych promieniami słońca oraz pomidorów, w których moje kubki smakowe odnalazły całą esencję Włoch. Widziałam zachód słońca nad niejedną wielką wodą i nauczyłam się rozróżniać barwy nieba w zależności od szerokości geograficznej, w której się znajduję.

Widziałam ludzi, których nie skaził jeszcze świat technologii oraz tych, którzy wsiąknęli w niego bez reszty. Obserwowałam bezkres pól w Mołdawii, dotknęłam ziemi, po której przed wojną spacerowali moi przodkowie, zjadłam prażonego świerszcza, wypiłam wódkę z larwą na dnie butelki, paliłam kubańskie cygara, zabłądziłam na Węgrzech, spałam na niezliczonej ilości plaż, i nauczyłam się doceniać to co mam, nawet jeśli jest tego niewiele. Czasami odnoszę wrażenie, że ilość moich przeżyć nie mieści się w latach, które zgromadziły się na moim koncie od ’94.

Nazywam się Ines, jestem współautorką bloga Nieustanne Wędrowanie, który podobno jest jednym z najlepszych miejsc w sieci jeżeli chodzi o źródło wiedzy na temat Dolnego Śląska. Obecnie prowadzi go moja mama, a więc możesz się domyślać skąd we mnie takie, a nie inne zainteresowania. Enturia.pl to miejsce, w którym znajdziesz moje wspomnienia w nieocenzurowanej wersji. Zamieszczane są tutaj także porady dotyczące podróżowania oraz inne przydatne ciekawostki. Zapewniam, że jesteś gotów na spotkanie z moimi przygodami.

1 Comment

Add yours →

  1. Go Ines, go Ines!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

© 2018 Enturia. Theme by Anders Norén.