W podróż po Królowej Karaibów wybrałam się w 2015 roku. Przebywałam tam cały miesiąc. W tym czasie zdobyłam całkiem sporo przydatnych informacji na temat tego, jak zorganizować wycieczkę po tej części świata i nie zwariować. Dziś z pewnością wiele z przedstawionych informacji nie jest już aktualna. Sądzę jednak, że większość wciąż może okazać się pomocna dla wielu z Was. Szczególnie zwracam się tutaj do tych osób, które podróżują z niewielkim budżetem. 

Odpowiedziałam na najczęściej powtarzające się pytania Czytelników. Sporo z Was ma wiele wątpliwości związanych z wycieczką na Kubę, dlatego postanowiłam zebrać to wszystko w jednym miejscu. Jeśli w trakcie ostatnich trzech lat coś uległo diametralnej zmianie, a Ty o tym wiesz — napisz mi o tym na Instagramie, lub Facebooku.

mural of Che Guevara

1. „(…) Wraz z mężem wybieramy się na Kubę. Chcielibyśmy przejechać wyspę wzdłuż. Czy dwa tygodnie nam na to wystarczą?”

Wszystko zależy od środka transportu, jakim zdecydujecie się podróżować. Jeśli wynajmiecie samochód, to z pewnością wystarczą Wam dwa tygodnie. Podobnie w przypadku korzystania z transportów turystycznych (autobusy Viazul i Transtur). Jeśli jednak planujecie korzystać z lokalnych autobusów, taksówek oraz własnych nóg, przejechanie wyspy w tym czasie może okazać się niemożliwe. Ja poruszałam się jedynie w taki sposób jak Kubańczycy i dojechanie z Hawany do Baracoa, zajęło mi około 11-14 dni. Jeżeli więc nie macie wykupionego wylotu z drugiego końca wyspy i podobnie jak ja musicie wrócić do Hawany, to dwa tygodnie to zdecydowanie za mało czasu.

Cuba road

2. „Czy to prawda, że mogą zamknąć nas w więzieniu za korzystanie z kubańskiego peso (CUP)?”

Na Kubie funkcjonują dwie waluty: CUC i CUP. Z obu mogą korzystać zarówno Kubańczycy, jak i turyści i jest to całkowicie legalne.

money with Che4. „Czy jako turyści możemy podróżować środkami transportu stworzonymi z myślą o Kubańczykach?”

Tak. Jedynymi autobusami, w których możecie spotkać się z odmową sprzedania Wam biletów, są omnibusy dla miejscowych.

5. „Jak wygląda sprawa noclegów? Są łatwo dostępne czy nie? Czy to prawda, że przed wlotem na wyspę trzeba mieć rezerwację, ponieważ bez niej służby celne mają prawo nie wpuścić podróżnych do kraju?”

W dokumencie, który dostaniecie do wypełnienia w samolocie, znajduje się rubryka, gdzie trzeba wpisać adres, pod którym zamierzacie się zatrzymać. Nie ma jednak potrzeby okazywania dowodu rezerwacji. Ja wpisałam po prostu adres casy particular w Hawanie, którą wcześniej znalazłam w sieci. Z rezerwowaniem noclegu na Kubie przez Internet można wyjść jak Zabłocki na mydle. Lepiej poszukać czegoś na miejscu.

Kubańczycy (przynajmniej oficjalnie) nie mogą w swoich domach gościć osób z zagranicy. Najtańszym rozwiązaniem noclegowym są wspomniane wcześniej casy particular, które są w każdym dużym mieście oznaczone dużą, niebieską literą „T”. Koszt wynajmu waha się od 15 CUC do 30 CUC (CUC = dolar amerykański). To cena za pokój, a nie za osobę. Można się targować.

nocleg na Kubie

6. „Słyszeliśmy, że autostopu na Kubie nie ma co próbować, bo i tak nikt się dla nas nie zatrzyma.”

Bzdura! To jeden z najpopularniejszych środków transportu w tym kraju. Co więcej, kierowcy mają wręcz obowiązek zabierania autostopowiczów, jeśli poprosi ich o to specjalny urzędnik. Nazywa się go „Amarillo”, co pewnie ma wiele wspólnego z jego żółtym wdziankiem. Autostop na Kubie jest płatny, ale nie drogi. Jeśli Amarillo zatrzyma mały samochód, należy mu się  1 CUP (peso kubańskie), jeśli duży – 10 CUP. To jednak bardzo czasochłonny sposób podróżowania, ponieważ do autostopu również obowiązują kolejki.  

Teoretycznie jest zakaz stopowania poza wyznaczonym punktem, ale w praktyce nikt się nim nie przejmuje. Wówczas za transport płaci się bezpośrednio kierowcy. Cenę należy dogadać od razu, z naciskiem, że korzysta się z peso kubańskiego. Bezpłatny autostop się zdarza zazwyczaj w przypadku samochodów, których tablice rejestracyjne są oznaczone literą „B”. Kierujący autami z tablicami z literą „P” zwykli żądać opłaty. Te informacje praktyczne o Kubie nieco mijają się z tamtejszym prawem, ale mogą pomóc w podróży na minimalnym budżecie.

7. „Podobno na Kubie nie ma oznaczeń dróg. Słyszeliśmy również, że nie ma rozkładów jazdy. Jak podróżować kubańskimi autobusami? Skąd mamy wiedzieć skąd odjeżdża jaki autobus i gdzie mamy wysiąść?”

 

To prawda. Wyjątek stanowią autobusy turystyczne. Jeśli chodzi o kubańskie guaguas, to nigdy do końca nie wiadomo dokąd jadą i gdzie znajdują się ich przystanki. O wszystko trzeba pytać miejscowych. Należy uważać, aby nie dać się przy tym wciągnąć w korzystanie z taksówek. Skąd Kubańczycy wiedzą, że kawałek cegły pod drzewem jest przystankiem dla konkretnego autobusu, który jedzie o w miarę ustalonej godzinie do konkretnego miasta? Nie mam pojęcia, ale to wiedzą. 

To samo tyczy się punktów z Amarillo. Po prostu trzeba pytać, gdzie się one znajdują.Ciężarówki przerobione na autobusy (guaguas) kursują zazwyczaj do południa i nie poruszają się na odległości dalsze niż 150 km. Wleką się 30/40 km na godzinę, więc warto uzbroić się w cierpliwość. Ich koszt to około 30-40 CUP na pełnej trasie. Polecam korzystanie z GPS w telefonie. Dzięki temu możemy kontrolować swoją odległość od obranego celu i poprosić kierowcę o to, by zatrzymał się w dogodnym dla nas punkcie. 

 

8. „Co poleciłabyś spakować do plecaka na wyjazd na Kubę?”

Zazwyczaj radzę, aby nie pakować wszystkiego do plecaka, bo w razie potrzeby można pewne rzeczy dokupić na miejscu. To jednak nie dotyczy Kuby.

  • W standardzie każdej casy particular jest ręcznik i mydło, więc nie ma potrzeby zabierania ich ze sobą. 
  • Szampon, pasta do zębów + szczoteczka i podpaski! Tego naprawdę nie można zapomnieć. Kupienie tych rzeczy na wyspie nie należy do łatwych, a jeśli już w jakimś sklepie traficie na ten kosmetyczny luksus, to ceny Was niemile zaskoczą.
  • Filtr przeciwsłoneczny. Można go kupić również na wyspie, ale zaa pięć razy większą kwotę niż w Polsce.
  • Mydło do prania. Na pralnię nie ma co liczyć, więc lepiej je mieć.
  • Kurtka, polar albo inna ciepła rzecz. Kuba nie zawsze jest tak gorąca, jak w książkach Hemingwaya.
  • Paracetamol. I to nie 10 tabletek, ale DUŻE opakowanie. Ten lek przeciwzapalny, przeciwbólowy i przeciwgorączkowy na Kubie dostępny jest jedynie na receptę.
  • Na miejscu warto zaopatrzyć się w specyfik Guayaba Tintura. To wyciąg z owocu tropikalnego, który jest niezastąpiony w walce z biegunką, jeśli ta dopadnie nas w podróży po Kubie.
  • Przejściówki do prądu na standard USA. Najlepiej od razu cztery. Możecie mieć problem z kupieniem ich na miejscu, więc nie polecam zgubić tych produktów. 

travel by guaguas

9. „Pamiętam, że w PRL-u papier toaletowy był towarem deficytowym. Jak to jest na Kubie? Myślę też o opakowaniu nawilżanych chusteczek na wypadek braku wody.”

Papier toaletowy jest jedną z tych rzeczy, które gospodarz musi zapewnić swoim gościom, więc raczej nie ma potrzeby wleczenia go z Polski. Chusteczki nawilżane to dobry pomysł. Nie ze względu na brak wody na Kubie, a dlatego, że czasami przyjemnie jest przetrzeć twarz z potu i poczuć się świeżo, zanim coś się wynajmie.

kubański autobus

10. „Uzdatniacz do wody — brać czy nie brać?”

Kuba to nie puszcza amazońska. Wody pitnej z pewnością nie zabraknie. Ja nie brałam uzdatniacza. Woda butelkowana jest jednak dość drogim produktem, ponieważ produkuje się ją z myślą o turystach. Uzdatniacz mógłby nieco obniżyć koszty podróży, więc można przemyśleć zabranie go ze sobą. 

Cuban People

11. „Zabieram ze sobą scyzoryk. Czy na kubańskim lotnisku wezmą mnie za terrorystę?”

Jeśli nie zaczniesz nim wymachiwać przed twarzą celnika, to nie. Po prostu wrzuć go na dno plecaka (bagaż rejestrowany) i sprawa załatwiona.

12. „Na pewno spotkałaś się z próbą wyłudzenia pieniędzy. Na co zwrócić szczególną uwagę?”

Kubańczycy to bardzo mili ludzie. Na całym świecie jednak dobre osoby przeplatają się z oszustami. Jeśli mam coś doradzić to:

  • nie kupujcie pamiątek w postaci banknotu z Che Guevarą — Kubańczycy sprzedają go w cenie jednego dolara, podczas gdy znajduje on w normalnym obiegu, a jego wartość jest siedem razy niższa;
  • cygara z tak zwanej cooperativa to podróby smakujące jak stare skarpety, które nawet koło prawdziwych cygar nie leżały. Jeśli już kupować te wyroby tytoniowe, to na plantacjach w Vinales albo w fabrykach;
  • w Hawanie nie trudno spotkać kobiety, które błagają o zakup mleka dla ich chorego dziecka. Są bardzo przekonujące. Kiedy jednak się na to zgodzimy, to okaże się, że w kubańskim sklepie możemy płacić jedynie w dolarach, a mleko kosztuje około 120 zł. To ściema.
  • długopisy, które Europejczycy i Amerykanie tak chętnie rozdają dzieciakom , lądują potem na targach i sprzedawane są po kilka dolarów. Wiem, bo musiałam jeden kupić.

Cuban cigarette

13. „Skąd wziąć kubańskie peso (CUP)?”

Z tamtejszego kantoru. Nazywa się on Casa de Cambio i jest praktycznie w każdym mieście.hitchhike Cuba

14. „Jak wygląda kwestia korzystania z karty na Kubie?”

Proponuje zabrać ze sobą kartę VISA. Działa we wszystkich bankomatach, w przeciwieństwie do MasterCard. Żeby używać MasterCarda, trzeba się nieźle namęczyć przy wypełnianiu mnóstwa wniosków w bankach. VISA eliminuje ten problem. Bankomaty na Kubie pobierają niewielki procent od wybieranej kwoty. Z płatnością kartą nie miałam styczności. Z bankomatu wybiera się pieniądze w CUC, na CUP trzeba wymienić je w cadece (punkt 13).

15. „Jak wygląda sprawa korzystania z Internetu na Kubie?”

Przez cały pobyt na wyspie nie korzystałam z sieci. Zrobiłam sobie wakacje od bycia on-line. Internet na Kubie jest, ale bardzo drogi i hula tylko w specjalnych strefach wi-fi. Najczęściej mieszczą się one na głównym placu albo przy drogich hotelach. Trzeba wykupić specjalną kartę, aby móc go używać.

Carribien Sea

Mam nadzieję, że udało mi się odpowiedzieć na najważniejsze pytania dotyczące pobytu na wyspie. Jeśli jednak wciąż masz wątpliwości, to zapraszam do kontaktu przez Insta lub FB. Wyjaśnię wszystko, jeśli tylko będę w stanie to zrobić. Kuba nie jest taka straszna, jak malują ją w internetach. Informacje praktyczne o Kubie, które zawarłam w tym wpisie, powinny odrobinę pomóc w przygotowaniach do wyjazdu.

Polecane